Coach / Pedagog Jolanta Włosińska - Artykuły


 

Spełnienie zawodowe a poczucie własnej wartości. W jaki sposób praca poniżej kwalifikacji lub brak pracy wpływa na samoocenę?
2020-01-16

/Coaching kariery/

Potrzeba samorealizacji

 

Spełnienie zawodowe jest istotne. W pracy spędzamy mnóstwo czasu, chcemy odczuwać zadowolenie z tego, co robimy. Poświęcamy się nie tylko dla pieniędzy, ale przede wszystkim dla widocznych efektów. Każdy z nas ma inne potrzeby, które oczekuje, że praca w pewnym stopniu zaspokoi. Potrzeba przynależności do środowiska, która pokazuje, jak ważne są dla niektórych z nas rozmowy z ludźmi, kontakty międzyludzkie poczucie wspólnoty, a także przynależność do miejsca. Dobrze czując się w miejscu pracy, odczuwamy chęć przebywania w nim i  zadowolenie, a także przyzwyczajamy się i chętnie spędzamy czas w zawodowej grupie społecznej.

 

Wpływ braku zatrudnienia na samoocenę

 

Jeśli, sfera zawodowa jest  pasywna, brakuje aktywności zawodowej, brakuje pracy, szczególnie przez długi okres czasu, to może pojawić się frustracja. Takie odczucie, że do niczego nie jest się potrzebnym, że nie warto się starać , bo to i tak po nic. W dalszej konsekwencji mogą zaistnieć negatywne myśli na swój temat. Myśli, które mają kolosalny wpływ na samoocenę. Coś w stylu: do czego się nadaję, skoro nie zarabiam na siebie?  Zastanówmy się, co wtedy dzieje się z poczuciem własnej wartości? Odpowiedź jest dość oczywista:  obniża się, maleje, kurczy się, jak poziom rzeki, którą wysusza słońce…  Pytanie jednak, czy bezpośredni wpływ na poczucie własnej wartości, ma brak zarabiania na siebie? Czy też, większy wpływ ma to, co o sobie myślimy, kiedy na siebie nie zarabiamy? Jak zapewne domyślasz się już, głównym czynnikiem są myśli…

 

Wpływ myśli na twoje postrzeganie siebie

 

Mamy wybór i wpływ na to co myślimy o sobie w każdej sytuacji życiowej. Jeśli samoocena spada pod wpływem trudności życiowych, to znaczy, że nie jest mocno ugruntowana. Trzeba ją oprzeć na mocnych fundamentach, aby trudności jej nie zachwiały. A jakie to fundamenty? To, co masz w sobie najlepsze, najsilniejsze, to czego okoliczności nie mogą Ci zabrać.

 

A co z poczuciem misji życiowej?

 

Każdy człowiek chce czuć się w życiu do czegoś potrzebny, aby się nie zachwiać, aby nie zacząć odczuwać wyizolowania społecznego. Ale czy w momencie, gdy chwilowo jesteś bierna/y zawodowo, nie możesz poszukać w swoim życiu kwestii, sprawy, zadania, misji dla której zaczniesz odczuwać sens i bycie potrzebnym? Zastanów się, bo szkoda tracić czas na negatywne myślenie, czekanie i czekanie. Przecież na świecie jest tyle spraw, o które warto walczyć każdego dnia, do których można poczuć misję. Wystarczy znaleźć sobie jedną i już poczucie sensu wraca, a wtedy wszystko ma szansę zacząć się układać… Każdy człowiek chce się w czymś realizować, spełniać, mieć jedną kwestię, która codziennie będzie dodawać motywacji, siły do działania. Na ile codzienna praca zawodowa jest dla Ciebie taką misją? Jeśli masz pracę, która daje Ci satysfakcję, którą lubisz, do której chętnie wracasz, to świetnie. A może należysz do osób, które mają pracę, ale nie taką, jakiej oczekiwały. Może masz wysokie kompetencje i kwalifikacje, a pracując, nie wykorzystujesz ich i zastanawiasz się, że tyle poświęceń, by mieć w życiu łatwiej, a tu jest, jak jest. Nie odczuwasz samorealizacji i myślisz, dlaczego akurat Ciebie to spotkało i zaczynasz postrzegać siebie nie najlepiej, odczuwając poczucie winy lub bezwartościowości.

 

Błędne koło negatywnych myśli

 

Łatwo jest doświadczyć błędnego koła, wpaść w schematy myślenia, które będą ciągnąć w dół, które obniżą nastrój i sprawią, że samoocena osłabnie. Jednak tu, nasuwa się kolejne pytanie, co Ci to da? Czy niska samoocena i  unicestwianie sprawczej energii do działania, pomogą Ci zdobyć wymarzoną pracę? Czy pomogą w samorealizacji? I wreszcie, jak jest postrzegany mało pewny siebie kandydat na rozmowie kwalifikacyjnej. Wiadomo, że to , jak czujemy się sami ze sobą, wpływa na to, jak odbierają i postrzegają nas ludzie wokół. I czasem to wszystko wywołuje efekt domina, zburzony jeden klocek burzy następne.

 

Rozmowy kwalifikacyjne a poczucie własnej wartości

 

Rozmowa kwalifikacyjna to autoprezentacja siebie i swoich mocnych stron. Do rozmowy trzeba być dobrze przygotowanym, ale też czuć się pewnie. Jeśli rekruter ma zostać przekonany, że zatrudnienie danej osoby jest właściwym rozwiązaniem, wówczas musi odczuć od kandydata pewność. Pewność, że to właściwy kandydat na dane stanowisko. Jeżeli w głębi siebie odczuwasz niską samoocenę, to zastanów się, czy dasz radę zaprezentować się jako osoba pewna swoich umiejętności i kompetencji. Czy Twoje wypowiedzi będą rzeczowe i czy przekonasz do siebie osobę będącą po drugiej stronie biurka? Jak zareagujesz, kiedy  rekruter będzie próbował udowodnić Ci, że ta praca nie jest dla Ciebie? Poczujesz stres, presję. Zachwiana samoocena sprawi, że będzie chęć ucieczki, że nie będzie woli walki o wymarzoną posadę, czy jednak podejmiesz wyzwanie, przetrwasz i pokażesz swoją pewność, wiarę w swoje kompetencje i w siebie.

 

Autor tekstu: Jolanta Włosińska